Prelude: troska
Nie rozumiem reakcji pt. będę jej utrudniać życie po to, by pokazać, że nie jestem sługą i nie będę robić o co mnie prosi.
Podczas gdy ja chciałabym się usunąć w cień, gdy ktoś musi się uczyć, by mu nie przeszkadzać od drugiej osoby dostaję transparent "Mam Cię w dupie".
Kto odpowiada za zachowania niektórych ludzi? Rodzice, geny? Jak można widzieć tylko ten świat, który znajduje się pod nogami, nie zwracając uwagi na resztę? Jakie trzeba mieć mniemanie o sobie, by wszystko uznawać za obrazę swojej osoby i brak szacunku do niej? To, przepraszam, jakiego szacunku taka osoba się spodziewa? Nie ogarniam, zero pokory, zero dystansu. Tylko żal, uniesienie, złość, wyniosłość.
nocturne, 2012-01-25 - 23:10:28 | skomentuj (0)
Prelude: mały, zagubiony człowiek
Nie lubię wysłuchiwać pytań A co dalej?, bo nie znam na nie odpowiedzi. Nie byłoby oczywiście problemu gdyby nie fakt, że powinnam.
Nie da się porównać żadnej nauki/specjalizacji/zawodu do śpiewania. Ani rysownik, ani muzyk grający na innym instrumencie, niż swoje własne dwie struny nie będzie dobrym zastępstwem.
Śpiewanie jest czymś tak bardzo odmiennym, bo posługujesz się samym sobą, swoim instrumentem, i nigdy nie jest tak, że masz na niego całkowity wpływ. Nie możesz go nastroić raz i mieć spokój na jakiś czas jak to jest z np. fortepianem. Gdy wchodzisz do sali Twój fortepian zwykle stoi na swoich trzech nogach, a z głosem jest tak, że czasami którejś nogi brakuje, trzeba ją dokręcić, któryś klawisz się nie odzywa, trzeba coś tam poprawić z młoteczkiem... I żeby to było takie proste...
Ale może to jest proste? Chciałabym się poczuć raz, jak Cecilia Bartoli albo jakaś Celine Dion i zobaczyć, jak u nich wygląda to uczucie gdy śpiewasz. Na ile jest inne od mojego, na ile przyjemniejsze lub nie, czy może jest podobne? Ale głos to nie skrzypce, nie pożyczysz go nikomu by mógł sobie sprawdzić czy lutnik wykonał świetnie swoje zadanie. A naszym lutnikiem jest natura, i tak jak człowiek z garbatym nosem zada jej pytanie dlaczego ma garbaty nos tak ja jej zadam - dlaczego mam te ograniczenia?
nocturne, 2012-01-14 - 14:11:31 | skomentuj (0)
Prelude: mimochodem
Nie potrafię poradzić sobie w życiu z zaakceptowaniem przemijającego czasu. Nie dotyczy to mnie, ale osób dookoła.
Kompletnie nie radzę sobie ze świadomością, że czas leci i wkrótce odejdą.
nocturne, 2011-12-15 - 00:44:13 | skomentuj (0)
Prelude: what a wonderful world~
Dawno nie pisałam, więc w oczekiwaniu na ściągnięcie się 12 epka Kuroshitsuji [can't wait~!] coś naskrobię.
Nawiązując do mojego ostatniego wpisu: ŻYCZENIA SIĘ SPEŁNIAJĄ, kochani~ :D Nie, żebym żałowała tego swojego "POKŁÓĆMY SIĘ", bo uważam, że to mnie czegoś nauczyło, ale było hardkorowo :D Teraz czuję się kul, bo miałam emo chwile w związku, mogłam marudzić z całą resztą marudzących ciotek, wypłakiwać się Wol do telefonu i nie znosić siebie za swój pojebany charakter.
Niepokojące spostrzeżenie: nie mam internetów 24h/dobę, więc jak już dorywam się do neta sprawdzam różne pierdoły, kupuję w internetach to, co potrzebuję, sprawdzam deva, cosplay.com i coscure, pierdoły z uczelnią związane i... nie mam czasu wchodzić na te Wasze formspringi (tyle dram mnie podobno omija ;__; i Waszego chamskiego naśmiewania się z innych V_V!), na te Wasze fotoblogaski na których marudzicie na całe życie, zwykłe blogaski też marudzące na życie... wchodząc na facebooka nawet nie przeglądam tych wszystkich wpisów, zerkam tylko czy kasia dodała jakieś nowe foto ze krainy hamburgerów i makdonalda i tyle... a MIMO TO wchodząc na te 2h na neta, mając jakieś swoje zajęcie, natrafiam na te Wasze nieskromne opinie na temat tego, jakie życie jest chujowe. Jak się pościelisz, tak się wyśpisz. Taki lajf. Człowiek, który chce być szczęśliwym będzie szczęśliwym, bo będzie do tego szczęścia dążyć i, jeśli jest człowiekiem mądrym, zrozumie w drodze dążenia, że wiele mu do owego SZCZĘŚCIA nie potrzeba. Hell! UWRGH, irytują mnie Wasze smuty, omijam je jak mogę, a i tak na nie trafiam... I to pierdzielenie rozmemłanej baby, że jest źle i w odpowiedzi na pytanie CZEMU słyszysz: a nie wiem, bo to to to i to, i każdy z powodów jest wyszukanym na siłę. UWRGH... Kurde, czy ja teraz marudzę :O ? Chyba nie, bardziej się z tego śmieję w sumie... XD" [evul]
Kurde, kochanie Ty moje, ale ... idźmy z tym pieprzonym latawcem w końcu, bo zaraz śnieg spadnie... _*_"
nocturne, 2010-09-17 - 13:14:26 | skomentuj (4)