Archiwum
Prelude: troska
Nie rozumiem reakcji pt. będę jej utrudniać życie po to, by pokazać, że nie jestem sługą i nie będę robić o co mnie prosi.
Podczas gdy ja chciałabym się usunąć w cień, gdy ktoś musi się uczyć, by mu nie przeszkadzać od drugiej osoby dostaję transparent "Mam Cię w dupie".
Kto odpowiada za zachowania niektórych ludzi? Rodzice, geny? Jak można widzieć tylko ten świat, który znajduje się pod nogami, nie zwracając uwagi na resztę? Jakie trzeba mieć mniemanie o sobie, by wszystko uznawać za obrazę swojej osoby i brak szacunku do niej? To, przepraszam, jakiego szacunku taka osoba się spodziewa? Nie ogarniam, zero pokory, zero dystansu. Tylko żal, uniesienie, złość, wyniosłość.
nocturne, 2012-01-25 - 23:10:28 | skomentuj (0)